MMO - część druga
Osobiście tytuły MMO jak również ich gra nie interesują mnie. Być może dlatego, że jest to format grania przeważnie tekstowego niż grania z silnikiem granicznym gry...jakoś tak zawsze miałem przekonanie do gierek 3D, bo moim zdaniem to One okazywały się dobre i to One pokazywały dobry świat, piękno lepszego świata - dzięki oczywiście osiągom najnowszej technologii i osiągom najnowszych kart graficznych, które już wiedziały jak wyciągnąć dobre funkcje.Tytuły gier, które oferuję grę przez przeglądarkę, czyli grę online, bo w trybie offline z dysku jej raczej nie uruchomimy (brak zainstalowanego serwera, brak serwera mysql, no dużo, dużo by można pisać). Właśnie teraz jest coś takiego jak plemiona - to gra, która rozgrywa się w średniowieczu i tam mamy odpowiednie ku temu warunki by, np. stworzyć swoją armię i innemu graczowi zająć odpowiednie terytorium. Takie coś jak World of Warcraft, ale...w formie bardziej śmiesznej, bo tekstowej, z niewielką namiastką grafiki. To jest takie nic moim zdaniem.